Możliwe że powinnam zaczać od przywitania się... Możliwe tez że powinnam teraz rozpromieniać sie i szaleć z radości i opowiadać wam w pełni szczułów co działo się i gdzie byłam jak mnie nie było...
A FIGĘ!!!!
Ja mogę naprawde zrozumiec że skoro wasze życie prywatne ogranicza się do mówienia ludziom "hej" na szkolnym korytarzu, ponieważ prawdopodobnie uważacie że jesteście głębsze niż przysłowiowa łyżka do zupy, to czeeepiacie sie centralnie wszystkiego czego tylko możecie żeby tylko podbudować własną cholerną upadłą samoocenę... Ale nie przesadzajmy! Świat nie dzieli się tylko na tych którzy pochodza od małpy i tych co pochodzą od tyranozaura... Ulubionym czytadłem historyków nie jest zawykle kalendaż.... Trupy nie wstają z grobów o 3 nad ranem... A uczniowie nie uciekają z zajęć żeby jarać blanty!
<No.... Może się mylę...>
Ale z ręka na sercu mogę wam powiedzieć że kończąc liceum nadal nie mam pojęcia na cholerę było uczenie się ogarniania zadań typu : Jedzie sobie autobus z drziura w dachu... Przez tę dziurę pada do środka deszcz... Autobus jedzie pod wiatr z prędkością "x"... Oblicz z jaką prędkością spadnie deszcz na powieszchnię jezdni, w bezwietrzny dzień, względem pieszego przebiegającego po pasach 16 metrów od przejeżdżającego autobusu....
Nadal nie mam zielonego pojęcia na cholerę mi wiedzieć jak się liczy deltę i czym różnią się ciągi od funkcji i na cholere są mi potrzebne logarytmy....
Nie mam kompletnie pojęcia po co mam wkuwać na pamięć zasady wyżu i niżu kompensacyjnego, monoaglomeracje i poliagromeracje wraz ze schematami, czy chociażby zasady feminizacji i maskulinizacji społeczeństwa ;)
Tak samo jak przysięgam, że, jeżeli w życiu przyda mi się kiedykolwiek wiedza na temat treści Pana Tadeusza jako Epopei wszech czasów, Dziadów (którejkolwiek cześci), Lalki, lub przyjdzie mi wygłaszać wykład na temat teorii erotycznych w twórczości Dantego Alighierri.... Przysięgam że wrócę do szkoły średniej z opuszczoną głową i pudełkiem czekoladek z likierem i podchodząc do polonisty powiem: "MIAŁ PAN ŚWIĘTA RACJĘ!"
Ale dzięki Bogu... To wszystko jeszcze przede mną... Na razie planowanie studniówki, ogarnianie tzw GIMBAZY rozkminianie systemów operacyjnych ludzi którzy sa zbyt niekompatybilni emocjonalnie żeby z nimi współpracować i latanie po sklepach szukając odpowiedniego prezentu dla chłopaka, pociaga mnie do tego stopnia że mam stanowczo za mało czasu na cokolwiek! :D
KOCHAM ŚCISKAM CAŁUJĘ POZDRAWIAM....
Klikajcie i KARMCIE PSIAKI! :)))
Ale dzięki Bogu... To wszystko jeszcze przede mną... Na razie planowanie studniówki, ogarnianie tzw GIMBAZY rozkminianie systemów operacyjnych ludzi którzy sa zbyt niekompatybilni emocjonalnie żeby z nimi współpracować i latanie po sklepach szukając odpowiedniego prezentu dla chłopaka, pociaga mnie do tego stopnia że mam stanowczo za mało czasu na cokolwiek! :D
KOCHAM ŚCISKAM CAŁUJĘ POZDRAWIAM....
Klikajcie i KARMCIE PSIAKI! :)))

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz