Dobra... Podsumujmy sobie parę rzeczy.... Po pierwsze już dawno tu nie gościłam.... (Ta... Powiedzmy, że czas zaprzątał mi ktoś inny...) Po drugie, jutro WALENTYNKI!!! Więc wszystkim wam życzę wiele wiele wiele wiele wiele radości z sexu! (Bo profesorka psychologii mówi że przeciętny człowiek w moim wieku myśli o TYM średnio co jakieś 3 minuty...)A no i jak najwięcej słodyczy! :) Nawet jeżeli przybędzie wam parę kilogramów to kierujcie się zasadą że "to więcej do kochania :)" :*
A tak wracając do tematu... Siedzę w domu i moja psychika bombardowana jest duperelami typu: "DLACZEGO JA?!", "Ukryta prawda..." i (ależ oczywiście...) "SĘDZIA ANNA MARIA WESOŁOWSKA!" :) Większosć moich znajomych kliknęłaby tu w ikonę "Lubię to!"... Ojej! Nie ma tu takiej ikonki... Jak mi przyyyykro.... Chociaż... Nie, jednak nie :) Bo jeżeli ktoś faktycznie (jak np niektóre babcie...)uważa że nie powinnam się spotykać z przyjaciółmi bo na pewno są dilerami narkotyków, przyjaciółkami bo będą sypiać z moim ojcem albo sprzedadzą mnie komuś za przyslowiowe dżinsy, ani mieć chłopaka bo na bank zależy mu tylko na tym żeby uprawiać dziki seks w szafie kierując się jakimś durnym zakładem z kumplami... I jeżeli akuratnie kupię sukienkę 10 cm za krótką i będę chciała nocować u przyjaciółki to na bank ide sie puszczać :) Tak... Oczywiście... Bo nie mam nic innego ciekawszego do roboty...
BŁAGAM! RATUJCIE SIĘ PRZED KOMPLETNYM PRANIEM MÓZGU!!!
Ustalmy coś... Tak chodze na imprezy , koncerty, festiwale itp(głównie dlatego że większość z nich organizuję...)... Tak mam chłopaka i przyjaciół... Ale NIE piję nic (poza moim ulubionym jabłkowym Re'adsem raz na jakiś czas...) Nie nie tykam się papierosów, fajek, szlugów, elefantów, cygaretek i tym podobnych... Nie tykam się niczego co uwłaczałoby godności jakiejkolwiek dziewczyny w moim wieku...
WIĘC OGARNIJCIE SIE LUDZIE STARSI, BO ŻYCIE TO NIE TYLKO SEKS, DRAGI I PIENIĄDZE! ŻYCIE TO TEŻ SZALEŃSTWA Z PRZYJACIÓŁMI, NIE PRZYCHODZENIE DO DOMU NA WYZNACZONĄ PORĘ, NIE OGARNIANIE TESTÓW I SPRAWDZIANÓW KTÓRE SĄ W SZKOLE, DOSTAWANIE PAŁ (bo uczeń bez jedynki jest jak żołnież bez karabinu, a u mnie w klasie czasami jest wyścig zbrojeń :*)... ŻYCIE TO ŻYCIE.... A life is bruta, sometimes is kopas w dupas, and full of zasadzkas... :)
To tyle na dzisiaj :)
Ściskam! <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz