czwartek, 7 lutego 2013

Zabić to mało....

Nie no przysięgam, że centralnie kogoś dzisiaj zabiję... Nie mówcie ,że was nie wkurzają sytuacje w których idziecie sobie ulicą, a obok was przechodzi facet, w którego spodniach wyglądałybyście po prostu świetnie! <WTF?!>
Ja rozumiem chłopaki że żyjemy w świecie, który powinien was akceptować takimi jakimi jesteście.... No ale nie przesadzajmy!!! ŚWIAT MA OCZY! Dziewczyny też MAJĄ OCZY!!! Co oznacza że spodnie tak przyciasne że widać waszą SPRAWĘ.... Chociaż u co poniektórych nie jest to nawet TYCI INTERESIK.... <Nie to żebyśmy się przyglądały czy coś...> Ale to to nie jest jeszcze najgorsze... NAJGORSZE co możecie robić to chodzić po mieście w spodniach odsłaniających wam połowę tyłka, z krokiem w kolanach... BOŻE WIDZISZ TO I NIE GRZMISZ.... Ok... W naszych czasach istnieją stereotypy, idole, idolki i TRENDY których powinno sie trzymać... Najczęściej są to luźne obiekcje od producentów zagranicznych filmów, dotyczące tego w co powinniśmy sie ubrać.... Czego słuchać... Jak się zachowywać... I jakie pić wstrząśnięte, nie mieszane martini....

CO NIE OZNACZA, ŻE POWINNIŚMY NOSIĆ ZŁOTE ŁAŃCUCHY, ROZBIJAĆ SIĘ SAMOCHODAMI PO AUTOSTRADACH CZY WYZYWAĆ SIE NA MECZACH OCH IDIOTÓW I
SKOŃCZONYCH DEBILI...



Przepraszam, ale taka jest prawda.... Nasze społeczeństwo jest
C H O R E
Co daje nam jasno do zrozumienia na przykład nasz genialny wręcz wymiar sprawiedliwości.... Nie będę tego dzisiaj komentować... Za to opowiem wam jedna jedyną historie która miała dzisiaj miejsce...

Wyobraźcie sobie że jedziecie sobie autobusem... Zmęczenie po prostu was dobija po całodniowym przesiąkaniu biórową arystokracją.... I nagle wasz wzrok ląduje na teoretycznie pustej, skąpo ubranej

(bo -15 w cieniu to prawie jak na Chawajach...) blondynce... Nie miałabym jej nic do zarzucenia gdyby tapeta na jej twarzy nie wyglądała jakby miała odpadać płatami, a różowe tipsy na pół metra w przód nie pstrykały namiętnie w dotykowy ekranik telefonu komórkowego.... "Cholera..." Myślę sobie... Ale nie to wzbódziło moje zainteresowanie, a fakt że siedziała na kolanach chłopaka, który w prawdzie nawet byłby przystojny gdyby nie wiszący na nim, zaduży o 10 numerów szary dres... I możliwe że olałabym ich i zajęła się czytaniem nowo zakupionej gazety... Gdyby nie rozmowa jaką przeprowadzili... Chłopak spojżał blondynce głęboko w oczy... Odgarnął jej ręką wlosy za ucho... I oświadczył: "Z twarzy to ty nawet niezła dupa jesteś..."...
Usiadłam z wrażenia... Przysięgam że na jej miejscu przypieprzyłabym mu na środku tego cholernego autobusu... Ale nie... Ona odchyliła tylko lekko telefon, pocałowała go z głupawym uśmieszkiem i poswiadczyła swojemu "misiaczkowi" - "jakie to było słoooooodkie...."....

"Ciao Bambino, żegnaj mała, tam są drzwi!!!"

<3

Żegnam...





PS.: KONKURSOWO TUTAJ:::
http://amelkowyzawrotglowy.blogspot.com/2013/02/konkurs.html?showComment=1360142000713#c164079040000752259

 

1 komentarz:

  1. oj, Rydzu, Rydzu xD
    ładnie to tak rozmowy innych podsłuchiwać? xD
    pozdrowionka ze Stabłowic ;)

    OdpowiedzUsuń